CZEMU DZIECKO KŁAMIE

Kłamstwo — typowy problem z dzieciństwa. Każdy dorosły może zanurzyć się w świat swoich wspomnień i na pewno znajdzie tam coś związanego z oszustwem.

Często rozdzielczość takich sytuacji promuje rozwój osobisty człowieka. Istnieje wiele powodów, dla których dzieci kłamią. I nie zawsze są one związane z pragnieniem dziecka oszukać.
W pewnym momencie kłamstwo staje się symptomem rozwoju intelekta dziecka. Dziecko, wcześniej przekonane, że mama wie wszystko i zawsze, nagle zdaje sobie sprawę, że ona nie wie tego, co dzieje się w jej nieobecności. I jeśli dziecko zakłada, że mama może go ukarać, dowiedziawszy się, co się dzieje, gdy jej nie było w pokoju, to będzie mogło skłamać. Pierwsze kłamstwo zbyt naiwne i oczywiste. Inteligencji wystarczyło, aby skłamać, ale nie na tyle, aby skłamać umiejętnie.
U młodzieży więcej powodów do kłamstw i ona jest bardziej subtelna niż w innych wiekowych okresach. Często nastolatki kłamią, aby ochronić swój świat, który nieustannie atakują dorosłi i niszczą jego swymi działaniami. I wtedy to jest kłamstwo rozwoju osobistego. Ale nastolatki mogą kłamać, aby uniknąć kary i uzyskać zachętę, aby uciec od odpowiedzialności lub zachować pozytywne wyobrażenie o sobie.
Oznacza to, że na różnych etapach kształtowania się człowiek będzie kłamać, a kłamstwo nie zawsze będzie związana z formowaniem negatywnych cech charakteru dziecka. Jednak czy będzie to przypadkowy epizod jego życia lub będzie osobową cechą, zależy od reakcji dorosłych na kłamstwo. Dlatego niektóre dzieci przestaną kłamać, a inne zaczynają robić to często i z każdym dniem coraz bardziej wykwalifikowano i wykwalifikowano.
W tym artykule analizowane przyczyny kłamliwego postępowania na różnych etapach kształtowania się osobowości dziecka.
Pierwsza część poświęcona powodem, jaki zmuszają rodziców martwić się o fałszywych zachowaniach dziecka. To nie jest problem, ponieważ kultura, w której mieszkają rodzice i dzieci, zawiera kłamstwo jako istotne zjawisko. Ponadto, rodzice sami zmuszeni czasami mówić nieprawdę, w tym dzieciom. Do tego społeczeństwo nie akceptuje 100% prawdo mówców. Istnieje skomplikowany dylemat. Prawo pozwala obywatelom na sądzie nie zeznawać przeciwko sobie, ale w każdej rodzinie przychodzi moment, kiedy przed sądem rodziców od dziecka wymagają oskarżania samego siebie i często surowo karane w przypadku nieposłuszeństwa.
Wszystkie fakty mówią o tym, że rodzice chcą, by dzieci nie kłamał, nie dlatego, że wymaga od nich prawdy, ale dlatego, że kłamstwo niszczy samo założenie rodziny — zaufanie do niej.
Druga część pokazuje podstawowe przyczyny kłamstw przedszkolaka. Pierwsze przypadki kłamstw nawet nie są postrzegane przez dziecko jako coś złego, ale są zgodne z jego poziomem rozumienia zasad relacji między ludźmi. Z wiekiem staje się dziecko starsze, tym bardziej wyrafinowane staje się jego kłamstwa. Nagle zdaje sobie sprawę, że kłamstwo może chronić go od niechybnej kary lub, wręcz przeciwnie, pozwolić uzyskać zachętę, pomaga przyciągnąć uwagę otoczenia lub wykazania własnej wyższości nad innymi ludźmi. Zachowanie dorosłych jest ważnym punktem odniesienia dla dziecka, jak postąpić w danej sytuacji. Jeśli rodzice będą mogli tworzyć dobre relacje z dzieckiem, a kłamstwo będzie grozić stratą tego zaufania, dziecko woli prawdę, nawet jeśli będzie to wymagało od niego wystarczających wysiłków.
W życiu dzieci w wieku szkolnym otwiera się nowa duża sfera, w której może on również eksperymentować z kłamstwem i prawdą, nawiązując relacje z rówieśnikami — szkoła. Najbardziej typowe kłamstwo tego okresu — imitacja psychosomatycznych objawów, który znajduje się praktycznie u wszystkich dzieci w tym wieku. Objawy (ból brzucha, ból głowy, odruchu wymiotnego, wzrost temperatury itp. itp.) pojawiają się w przypadku nadmiernej (z punktu widzenia dziecka) wymagań, powstają na nieświadomym poziomie, ale mogą doprowadzić do realnych choroby i nabycia statusu zawodowego pacjenta, jeśli rodzice będą odpowiednio reagować.
U dzieci w wieku szkolnym pojawia się możliwość porównać własne osiągnięcia i możliwości z tymi, które znajdują się u jego rówieśników. Powoduje to nowe powody kłamliwego postępowania, w szczególności, pragnienie, aby wyglądać jak najlepiej przed kolegami. Rówieśnicy mogą nauczyć się nowych przydatnych umiejętności, ale mogą negatywnie wpływać na dziecko, zmuszając kłamać i kraść.
Następna część poświęcona powodu kłamstw nastolatka. Podkreśla się, że nierozwiązane problemy wcześniejszych okresów wiekowych nie znikają same z siebie, a przyczyniają się do powstania nowych powodów nie trzymać się prawdy. W tej części analizowane są psychologiczne cechy dojrzewania, przyczyniające się do fałszywej zachowania. Kłamstwo w tym wieku może mieć nie tylko negatywne, ale i pozytywne strony. Nastolatek próbuje się sprawdzić różne role, na tej drodze nie może się mylić. I wtedy, przy nadmiernej opieki ze strony rodziców, które starając się kontrolować wszystkie aspekty jego życia i dziecko jest zmuszone bronić się od nich kłamstwem. Rodzice nie muszą tworzyć warunki do kłamstwa i zmuszać nastolatka kłamać.
W czwartej części stwierdzamy to, że mówić prawdę i być uczciwym — różne rzeczy. Podkreśla się zależność pojęcia „prawda” od kontekstu. Każdy fakt jest interpretowany, a to stwarza warunki do kłamstwa. Uznaje się również konieczność kłamstwa dla istnienia kultury. Jeśli wziąć pod uwagę, że ukrywanie prawdy to kłamstwo, to grzeczne zachowanie i jest to kłamstwo. Nie mówimy szefowi, że ma nieświeży oddech, my nie wskazujemy przyjaciółce na to, że jest ona bardzo zdrowa, po powrocie z chorobowego. W ogóle dużo rzeczy, których nie mówimy. Jak nauczyć dziecko być uprzejmy, jednocześnie nie stając się kłamcą? Uczciwość bierze początek od słowa „honor”. Jeśli prawdą jest skierowana „na zewnątrz”, to uczciwość odzwierciedla wewnętrzną szczerość i wiarygodność.
Wreszcie, ostatnia część poświęcona niektórym najbardziej typowym stronom postępowania dorosłych, które przyczyniają się do budowania zaufania i szczerości między nimi i ich dziećmi, a w konsekwencji powstawania u dziecka pragnie być szczerym i prawdomówny.
Główna myśl tego artykulu jest to, że rozwój dziecka nie może przybiegać bez kłamstwa. Ale czy będzie to zachowanie na stałe lub nie — zależy od reakcji rodziców. Ponadto, staram się udowodnić, że zderzenie z kłamstwem dziecka — nie tragedia, a warunek kształtowania spójnej rodziny, i rozwiązanie problemu, dziecięce kłamstwo prowadzi do osobistego wzrostu nie tylko dziecka, ale i jego rodziców.

 

 

 

 

 

Kłamstwo – zwykły składnik naszej kultury, a szczerość niezbędną częścią miłości, bez której nie może być rodziny. Każdy wychowany człowiek jest zmuszony lub po prostu kłamać, lub mówić prawdę nie do końca wyłącznie z poczucia taktu, dobrego tonu.

Instytut rodziny, dlatego jest tak wyjątkowy, że on stopniowo wprowadza dziecko w świat rzeczywistości. Bezpieczna rodzina nie pokazuje dla dziecka wszystkie okrucieństwa świata wraz z łyka mleka, chroniąc przed pory słabą dziecięcą psychikę od problemów, aż dopóki ich człowiek nie opanuje swym umysłem. Taka rodzina oferuje dziecku zadania odpowiednio do wieku i możliwości psychiki zrozumieć, co się dzieje. Uzyskanie wiedzy w ten sposób uczy dziecko pokonywać problemy, a nie unikać ich, jak często zdarza się, gdy spotyka się z sytuacjami, z którymi na walkę nie ma ani sił, ani możliwości.

Ciekawostka:

Dziecku trudno odróżnić kłamstwo i prawdę. Ray Bradbury w powieści „Słoneczne wino” (to opowieść o krainie dzieciństwa, widzianej z wielką nostalgią i miłością. To opowieść, złożona z mnóstwa krótkich opowieści, rozgrywających się latem 1928 roku, w małym, sennym miasteczku. Historia budzenia się samoświadomości 12-letniego chłopca, wielka afirmacja życia, codziennych wydarzeń i rytuałów) opowiada o starszej pani, pani Bentley, która zaczęła przyjaźnić się z dziećmi. Ta komunikacja przynosiła jej wielką przyjemność, dopóki nie zaczęli rozmawiać o delikatnym przedmiocie, w miejscu niedostępnym dla dzieci zrozumienia. Nagle okazało się, że zasadnicza różnica w postrzeganiu przez nich prostych rzeczy. Starsza pani poinformowała zwykły, z jej punktu widzenia, fakt, że kiedyś była małą dziewczynką. Dzieci, w swej stałości rzeczy i zdarzeń, postanowili, że kłamie. Oto jak starsza kobieta próbowała udowodnić im, że nie jest kłamcą:
„A teraz spójrz. – I stara triumfalnie uniosła w górę swoje zdjęcie, swój główny atut. Fotografia przedstawiała pani Bentley w siedem lat, w kolorze żółtym, zielonym jak motyl sukienka, złote loki, niebieskie oczy…
– Co to za dziewczyna? – zapytała Jane.
– To ja! – Alice i Jane pochłaniały oczami zdjęcie.
– Ani trochę nie wygląda na to – powiedziała Jane. – Kto chce, może załatwić sobie taką kartę. – Podnieśli głowy i długo wpatrywali się w zmarszczki.
– A masz jeszcze karty, pani Bentley? – zapytała Alice. – Jakieś później? Kiedy miała piętnaście lat, a dwadzieścia, czterdzieści, pięćdziesiąt? – I dziewczyny triumfalnie się zaśmiali.
– Ja wcale nie muszę nic pokazywać – powiedziała pani Bentley.
– A my wcale nie musimy ci wierzyć – wtrąciła Jane.
– Ale przecież to zdjęcie udowadnia, że i ja byłam dziewczynką!
– Na nią jakaś inna dziewczyna jak my. Może tę fotografię u kogoś wzięli”.
Dzieci nie wierzyli w ani jednemu argumentu. Starsza pani bardzo się zdenerwowała, ale w nocy jej prześniłaś rozmowa ze zmarłym mężem:
„To nie pomoże – mówił pan Bentley, popijając swoją herbatę. – Jak byś starała się pozostać taka sama, i tak będziesz tylko taka, jaka jesteś teraz, dzisiaj. Czas hipnotyzuje ludzi. W dziewięć lat człowiekowi się wydaje, że mu zawsze było dziewięć i zawsze tak będzie dziewięć. W trzydzieści on jest przekonany, że całe życie pozostał na tej pięknej skali dojrzałości. A gdy mu siedemdziesiąt, mu zawsze i na zawsze siedemdziesięciu. Człowiek żyje w teraźniejszości, czy to obecnie młode lub stare prawdziwe; ale inaczej on nigdy nie zobaczy i nie usłyszy”.
„Chronisz kokony, z których już wyleciała motyl – powiedział on. – Stare gorsety, które już nigdy nie założysz. Po co je chronić? Udowodnić, że była kiedyś młoda, nie można. Zdjęcia? Nie, oni kłamią. Przecież ty już nie ta, co na zdjęciach.
– Pisemne oświadczenie pod przysięgą?
– Nie, kochanie, przecież ty nie liczba, tusze, papier. Ty – nie te skrzynie ze szmatami i pyłem. Ty – tylko ta, co tu i teraz, dzisiaj, dziś jesteś.
Pani Bentley skinęła głową. Było jej łatwiej oddychać”. Nazajutrz zaprosiła dzieci i rozdał te im to, co zachowywała wiele lat.
„I potem całe lato obie dziewczyny często siedzieli w oczekiwaniu na schodach ganku pani Bentley jak ptaki. A kiedy słychać było srebrne dzwony z lodami, drzwi otwierali się i z domu wychodziła pani Bentley.I całe pół godziny byli na ganku razem, stara kobieta i dzieci, i śmiali się, a lody topili się i rozpływały czekoladem w ustach. Teraz w końcu stali się dobrymi przyjaciółmi.
– Ile masz lat, pani Bentley?
– Siedemdziesiąt dwa.
– A ile było pięćdziesiąt lat temu?
– Siedemdziesiąt dwa.
– I nigdy nie były młoda i nigdy nie nosiła taśm i to takich sukienek?
– Nigdy.
– A jak masz na imię?
– Pani Bentley.
– I przez całe życie mieszkał w tym domu?
– Całe życie.
– I nigdy nie byli naprawdę?
– Nigdy.
– I nigdy za tysiąc milionów lat? – W upalnej ciszy letniego popołudnia dziewczyny pytali starą kobietę i czekali na odpowiedź.
– Nigdy – odparła pani Bentley. – Nigdy-nigdy za tysiąc milionów lat”.
Jednak czasami kłamstwo – naprawdę najlepsze rozwiązanie problemu, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z dziećmi.

Rodzice chcą, aby dzieci były z nimi szczerzy, chociaż sami pozwalają sobie inne zachowanie; rodzice chcą, aby dzieci były szczery z nimi wtedy, kiedy to sami rodzice postępują po innemu, ale przy tym były dobrze dostosowane do kultury, gdzie kłamstwo – niezbędny składnik życia.
To znaczy, że rodziców nie obchodzi kwestia prawdziwości dziecka. Ich rani jego kłamstwo tylko w stosunku do nich w pewnym momencie. Chcą, aby dziecko, jak i dorosły, dopasowywał słowa z kontekstu, w którym się je wymawia. Jak dawno my sami dowiedzieliśmy się, że prawda w pewnych warunkach jest równoznaczna z kłamstwem w innych? Ponadto, czy nie tego, my uczymy się każdego dnia przez całe życie?
To nie znaczy, że nie ma prawdy i kłamstwa i nie trzeba starać się mówić prawdę. Jednak przed podjęciem decyzji, jak wychowywać dzieci, musimy uświadomić sobie, co osiągamy od dziecka, co chcemy uzyskać w wyniku. Mówiąc o prawdzie i kłamstwie, musimy pamiętać, że wiele zależy od warunków, w których dzieje się akcja. I kojarzenie słów z kontekstu zdarzeń, w których są one widoczne – skomplikowana nauka, którą każdy uczy się stopniowo, w miarę rozwoju doświadczenia.
Wszystko to pozwala zrobić ważny wniosek: rodziców nie obchodzi kłamstwo dziecka, a nagłe uświadomienie sobie braku intymności w relacji z nim, założenie dziecka, dostosowując się do tego świata, można być nieszczere z bliskimi. Rodziców przeraża to, że dziecko zaniedbuje najważniejszą jakość rodzinnego dobrobytu – zaufanie.
To naprawdę bardzo bolesne uczucie z dwóch powodów. Po pierwsze, spójność każdej rodziny określa się właśnie możliwością intymności, zaufania. Wszystkie te słowa w różny sposób opisują otwartość na drugiego człowieka, a więc przewidywalność działań każdego członka rodziny. Przewidywalność pozwala widzieć perspektywę i zarządzać problematycznymi sytuacjami. Dlatego intymność jest centralnym elementem miłości. Zaufanie do świata (przynajmniej w wąskich ramach rodziny) pozwala nam iść do przodu w nadziei na pozytywny wynik, pokonywać trudności i budować coś nowego, ponieważ wiemy, że mamy niezawodne wsparcie. Brak zaufania tworzy poczucie nie bezpieczeństwa, zmniejsza badawczy potencjał, który kieruje siły na szukanie nowych dróg i możliwości, zwiększa wydatek życiowej siły na ochronę boków i oczekiwanie nieoczekiwanego.
Zaufanie i intymność nie pojawiają się nagle. Oni wzrastają – nie słowami, a czynami, prawie fizycznym odczuciem ramienia, na którym można się oprzeć, lub zwartych w uścisku rąk, z których obecności staje się łatwo i spokojnie. Dlatego dla małych dzieci są tak ważne dotyk bliskich, od których czerpią siłę i pewność siebie, dla poznania świata.
To, że jest tak, potwierdza się podstawowym sposobem pozwalającym nauczyć dziecko nie kłamać. Dziecko, w którym zawarte jest zaufanie do rodziców, który znalazł więzy przywiązania do nich, bardzo ceni. Jak tylko on zdaje sobie sprawę, że kłamstwo będzie kosztować mu tego zaufania, to będzie wolał mówić prawdę, aby go zachować. To nie oznacza, że on nigdy nie będzie kłamać. Będzie kłamał, w skrajnych przypadkach, wtedy, gdy będzie myślał, że to może mieć wpływ na twierdzę więzów zaufania. Jeśli relacje między rodzicami i dziećmi nie jest tak zaufane, a w większym stopniu suche i zimne, zarządzanie dzieckiem jest możliwe tylko poprzez kary, a tym bardziej surowych niż mniej zaufania w rodzinie. I to nie będzie gwarancji prawdziwości rodzeństwa.
Po drugie, nieszczerość dziecko tworzy u dorosłych poczucie nieprzewidywalności, utraty kontroli. Jeśli rodzic wie, co dzieje się w rodzinie, może zaplanować jej przyszłość i swoje życie. Jeśli każdy członek rodziny coś ukrywa lub zniekształca, przewidywalna siła dorosłych spada, a rodzina jest narażona na znaczne ryzyko.
Coś się zmieniło w tym świecie, ale rodzice chcą, aby ich dzieci trzymały się na słowo honoru.

To rozważanie, z kolei prowadzi do następującego:
1) dzieci na pewno w pewnym momencie zaczynają kłamać, ponieważ żyją w świecie, w którym to zjawisko jest wbudowana w kontekst życia;
2) na przezwyciężenie tego problemu jest najważniejszym czynnikiem rozwoju osobistego jak dziecko, jak i jego rodziców, przyczynia się do solidarności rodziny i podniesienia poziomu intymności w związku. A zatem zderzenie z kłamstwem – nie tragedia, a zadanie, którego rozwiązanie prowadzi do rozwoju i psychologicznego rozwoju całej grupy rodzinnej.
Oczywiście, rodzice nie muszą obawiać się kłamstwa dziecka, jeśli rozdzielczość tego problemu doprowadzi do kształtowania osobowości dziecka i zmiany jego relacji ze starszymi. Dlatego, zderzając się z kłamstwem dziecka, nie warto czuć się niekompetentny rodzicem: „Ja – mu, a on mi…”. Bardziej pozytywne i pomocne będzie zrozumienie tego, że wystąpił problem, od którego rozwiązania zależy rozwój osobowości dziecka i cała atmosfera życia rodzinnego. Nasze działania determinują wynik: czy będzie istnieć w rodzinie, wzajemne zaufanie lub, wręcz przeciwnie, u rodziców zatrzymany poczucie własnej racji, a u dziecka – rozpaczy, i razem będą umiejętnie manipulować sobą.
Jeśli tak, to jest oczywiste, że w różnych okresach dzieci kłamią z różnych powodów po prostu dlatego, że na każdym nowym etapie swojego rozwoju rozwiązują nowe problemy.
Rozwiązywać problemy kłamstwa w każdym wieku, na każdym etapie trzeba na różne sposoby. Tak i konsekwencje, które mogą być wynikiem jak kłamstwa, jak i sposobów jego przezwyciężenia, w dużym stopniu zależą od wieku dziecka.

Dlaczego małe (0-6 lat) dzieci kłamią?
Do pewnego czasu dzieci nie kłamią w ogóle. Jednak nie dlatego, że mają wrodzone poczucie sprawiedliwości. Jest to związane z tym, że dziecko zbyt mało wie i źle wyraża swoje myśli, aby kłamać. Kłamstwo wymaga dużego wysiłku umysłowego niż prawda.
Zaraz po urodzeniu mózg aktywnie włącza się w przetwarzanie informacji. Około szóstego dnia życia u dziecka można zobaczyć koncentracje uwagi: dziecko zaczyna patrzeć na otoczenie, kierując spojrzenie w jeden punkt. Każdy rodzic w pewnym momencie zauważy kolejny etap w rozwoju dziecka: pojawienie się tak zwany kompleksu rewitalizacji. Pobudzenie dziecka po wyświetleniu dorosłych i radosny uśmiech oznaczają, że nauczył się przewidzieć, i dorosły kojarzy się z przyjemnymi oczekiwaniami. Jednak do siedmiu miesięcy dziecko łatwo idzie na ręce do różnych ludzi, ponieważ nie nauczył się przewidywać wyniki komunikowania się z bliskimi i obcymi. W siedem miesięcy on już wie dokładnie bliskich mu ludzi.
Przez cały ten czas dziecko uważa, że wokół cały świat patrzy jego oczami, czyli każdy człowiek widzi tylko to, co widzi dziecko. Zjawisko to po raz pierwszy opisane przez szwajcarskiego psychologa J. Piaget, pod definicją egocentryzmu. Piaget, który zaproponował termin, wkrótce zdał sobie sprawę, że wybrał nie do końca precyzyjne słowo dla danego zjawiska. Przecież większość ludzi, gdy słyszy się określenie „egocentryzm”, uważa, że chodzi o to, że dziecko stawia siebie w centrum Wszechświata. A istota zjawiska jak raz z odwrotnej strony: dziecko nie wie, że ma unikalny punkt widzenia na świat.
Piaget chciałem użyć innego słowa, ale pierwsze już tkwi w literaturze naukowej, a teraz za każdym razem, przy użyciu termin „egocentryzm”, trzeba sprecyzować, co dokładnie ma na myśli.

Dziecko uważa, że wszyscy patrzą na świat jego oczami i wiedzą dokładnie tyle, ile on wie. A ponieważ on nie może kłamać, że wszystko, co zrobił, z jego punktu widzenia jest dostępna dla wszystkich wokół, nawet jeśli w pomieszczeniu, gdzie on to zrobił, był tylko on jeden.
Między dwoma i trzema latami następuje szybki rozwój mózgu dziecka, jego poznanie przechodzi na inny etap, i w pewnym momencie go olśni, że mama nie może wiedzieć, co się stało, kiedy jej nie ma pobliżu. Wtedy tworzone są warunki do pokusy. I w wyniku będzie dziecko kłamać lub nie w pełni zależy od tego, jakie konsekwencje go czekają po uznaniu prawdy, i które – po kłamstwu. Jeśli kłamstwo będzie przynosić zyski, uwolnienie od kary lub dając zachęcanie dorosłych, to będzie się nasilać i stają się coraz bardziej subtelne.
Na pojawienie się możliwości kłamać nakłada się jeszcze jeden problem – opanowanie języka. Aby sprawnie kłamać, trzeba umieć łatwo dobierać słowa i mieć dobrą pamięć. U dzieci w wieku przedszkolnym rodzaj pamięci: one łatwe do zapamiętania i tak łatwo zapominają o informacje. Tak i leksykon ich jest za mały. To dorośli uczą się nowego języka za pomocą słowników i podręczników. Dziecko nie ma takiej możliwości. Jest one zmuszone same się domyślać o znaczeniu słów, które mówią mu rodzice, i odtworzyć strukturę konstrukcji gramatycznej.
Weź dowolną książkę w języku, w którym wiesz kilkanaście słów, i spróbuj odczytać. Jest mało prawdopodobne, aby zrozumiesz jej prawdziwą treść, ale można do woli fantazjować. Tak robi dziecko w sztuce opanowania języka. Może inwestować w słowa inne znaczenie niż dorośli. Dlatego dzieci czasem zmieniają wymowę słów.
Opanowanie języka odbywa się na tle braku krytycznego myślenia: będzie ono aktywnie kształtować się po sześciu latach. I wszystkie informacje do tego czasu postrzegany jest bez wątpliwości. I to jest ważne, jakby byłoby odwrotnie, dzieci by nie przyjmowali języka rodziców, a tworzyli własny.
Dzieciom daje się trudno zrozumienie słów, oznaczających znaczące społeczne pojęcia: wstyd, wina, dobrze, źle. Zrozumienie własnych emocji odbywa się na podstawie analizy tego, jak zachowują się inni ludzie. Podczas obserwacji zachowania innych, przede wszystkim rodziców, dziecko powstaje tak zwany model psychicznego. Model psychicznego – jest to próba na nieświadomym poziomie ocenić powody, dla których ludzie zachowują się w określony sposób, a także zrozumienie przyczyn własnych emocji i uczuć. Ona powstaje tylko w wieku 3-5 lat, a nie od razu, a stopniowo obrotowy na tle akumulacji doświadczeń.
Dziecko, wpatrując się w dorosłego, jak w lustrze, poznaje siebie.
W ten sposób dzieci biologicznie maje predyspozycje do badania najbliższego otoczenia i poszukiwania bliskości z osobą dorosłą, która opiekuje się nim, co pozwala przetrwać i stać się częścią społeczności, w której rodzi się dziecko. W ciągu pierwszego roku życia dziecko prowadzi aktywne poszukiwanie ochrony, przede wszystkim w sytuacjach stresowych lub gdy jest słabe i zmęczone.
Wraz z rozwojem mowy wewnętrznej tworzony jest wewnętrzny kontroler, który pozwala dziecku przewidzieć, że warto mówić rodzicom, a co nie. Następnie tworzone są warunki do kłamstwa.
Istnieje jeszcze jedna cecha dzieciństwa: wymysły dzieci są tak żywi, jak i realne obrazy. A ponieważ oni mogą się mylić. Do pewnego czasu dziecko myli, co się słyszy, przeczytane, sen i rzeczywistość. A ponieważ jego historia może wydawać się dorosłych kłamstwem.
Dlatego dzieci w wieku przedszkolnym nie można używać jako świadków w sądzie. Pewnego dnia odbył się niezwykły eksperyment. Do przedszkola przyszedł obcy dorosły i zapytał dzieci, nie zdarzało się, że palec znalazł się w pułapkę. Specjalnie została wybrana sytuacja, która nie mogła się zdarzyć w rodzinie mieszkająca w bloku. Podczas pierwszej wizyty nieznajomego żadne dziecko nie pamiętał nic takiego. Ten człowiek przychodził co 10 dni i zadawał to samo pytanie. W pewnym momencie wszystkie dzieci zaczęły opisywać, jak palec trafił w pułapkę zapamiętać dużą ilość szczegółów. Mówili, jak im współczuwali, opowiadali o podróży do lekarza, jak lekarz opatrzył palec. Oni opisywali i doktora, i klinikę i powtarzali wszyscy zdania, wypowiedziane przez uczestników. Dzieci nie kłamią, oni fantazjowali na znany temat.
Podobne zjawisko wynika z faktu, że człowiek nie przypomina wydarzenia, a za każdym razem, regeneruje je, w tym dodaje dalsze informacje, które powstały już po tym, jak zdarzenie miało miejsce.
Dzieci są bardziej sugestywne i im trudniej odróżnić fikcji od rzeczywistości. Oznacza to, że mogą one wychodzić z sytuacji, które są przydatna im w tym przypadku, jeśli pragnienie jest bardzo duże, a zakaz jest silny. Za takie fantazje, dzieci w ogóle nie warto karać. Jednak porozmawiać o tym, jak należy postępować w każdym przypadku, gdy jednocześnie jest pragnienie dziecka i zakaz rodziców – warto.
Mieszanka fantazji i kłamstw dzieje się z większym prawdopodobieństwem i wtedy, gdy dorośli starają się przekazać dziecku rzeczy, które on jeszcze nie jest gotowy przyjąć.
Dzieci do pewnego wieku nie umieją odróżnić fantazji od fikcji i dzieci postrzegają słowa dorosłych w ramach dostępnych im doświadczeń. Oni nie mogą wymyślić tego, czego nie było w ich doświadczeniu. Oznacza to, że dziecku trzech-czterech lat nie kosztuje zbyt szczegółowo opowiadać o trudnych rzeczach. W tym samym czasie, gdy dziecko bawi się, on na pewno wie, że to nie jest rzeczywistość. Być może dzieje się tak dlatego, że w tym przypadku łączy się aktywność ruchowa, która pozwala odróżnić pojęcie i działanie.
Pierwszy raz, kiedy dziecko kłamie, jego kłamstwo jest proste i prymitywne, ponieważ ono tylko uczy się to robić. Jeżeli rodzice nie upilnują, kłamstwo za każdym razem będzie coraz doskonalsze, odzwierciedlając rozwój inteligencji i mowy. Wiadomo, że dzieci niepełnosprawne intelektualnie nie kłamią. I im mądrzejszy człowiek, tym bardziej wyrafinowane kłamstwo.
Tak więc, słysząc pierwsze kłamstwo, rodzic wewnętrznie może cieszyć się: u mojego dziecka inteligencja odpowiada normie wiekowej. I następną jego myślą powinno być: jak należy postąpić, aby nie stworzyć sprzyjających warunków do doskonalenia umiejętności kłamstwa.
Ponieważ dziecko jest małe, nie warto straszyć i karać. Najpierw należy po prostu powiedzieć o tym, że istnieje prawda i fałsz. Prawda – to zdarzenia, a kłamstwo jest wtedy, gdy ukrywamy, zmieniamy lub zniekształcamy prawdę. Wyjaśniamy, że kiedy człowiek mówi nie to, co się stało, a ukrywa czy zmienia coś w rzeczywistości, to kłamie.
Bardzo ważne jest, aby zapytać dziecko, dlaczego skłamał po raz pierwszy. Najprawdopodobniej pod kłamstwo kryje się albo strach przed karą, albo pragnienie pochwały, uwagi i wsparcia. Ponieważ zadaniem rodzica jest nauczenie dziecka zachowania w różnych sytuacjach, a nie stanowisko sędzi, to należy wyjaśnić, jak powinien się zachowywać w danym przypadku. Można nawet przegrać razem z dzieckiem te sytuacje, przy czym rola dziecka może wykonać osoba dorosła, a rola rodzica – dziecko.

W pewnym momencie po rozmowie z dzieckiem, po pierwszym przypadku kłamstwa (do tego gadać na ten temat nie warto w ogóle, ponieważ u dziecka jeszcze nie ma doświadczenia, pozwalającego odpowiednio traktować słowa dorosłego) można z nim po jakimś czasie porozmawiać na temat, co to jest życie w rodzinie. Rodzina jest po to, aby nauczyć dziecko, a potem puścić w świat, zręczny i zdolny do radzenia sobie z trudnościami. W wielkim świecie jest kara za kłamstwo. Polega ona na tym, że ludzie przestają ufać takiemu człowiekowi. Jest to bardzo nieprzyjemne. Wszyscy ludzie popełniają błędy. Ważne jest to, żeby nie bać się popełniać błędy, a umieć na nich się uczyć, aby się już więcej nie powtórzyć. Jeśli mama lub tata nie będą znać prawdy, nie będą w stanie pomóc i nauczyć przezwyciężać trudności.
To oznacza, że kiedy dziecko, zgodnie z tymi ustawieniami, zwróci się do rodziców z problemem, to oni nie będą mówić, aby on sam sobie poradził, albo rzucą się na niego z krzykiem i słowami, które upokarzają.
Wiemy już, że dzieci poznają świat, popełniając błędy. Jeśli za błędami będzie kara, u dziecka pozostaną tylko dwie możliwości: nie robić błędów lub robić błędy i kłamać. Nie robić błędów oznacza odstąpienia od poznania świata i w pełni polegać na jego doświadczenie przez dorosłych. Takie dzieci zwykle mogą siedzieć w kącie, czekając na instrukcje osoby dorosłe, ale od nich nie można czekać działań twórczych.
Druga możliwość wiąże się z doskonaleniem umiejętności kłamać. Co gorsza, kara, tym trudniejsze i bardziej wyrafinowane będzie kłamstwo. Najpierw to będzie gruba i prosta historyjka, która stanie się skutecznie rozwijać się w miarę wzrostu zdolności intelektualnych dziecka.
Powszechne kłamstwo, związane z połamanymi zabawkami. Rodzice naiwnie myślą, że po otrzymaniu pięknej drogę zabawki, dziecko będzie odnosić się do niej tak samo troskliwie, jak oni sami odnoszą się do drogich rzeczy. Dla dziecka wartość zabawki mierzy się nie pieniędzmi, a możliwością przekształcić się zgodnie z fantazją w grze. Więc dziecko szybko rozłoży na części prezent, a następnie włączy do gry, gęsto pokrywszy lakierowane części gliną lub innym materiałem.
W tym przypadku rodzice powinni pamiętać słowa Hegla o tym, że „najlepsze, co może dziecko zrobić z zabawką, to je złamać”. W tych słowach dużo mądrości. Kupując drogi samochód, rodzic nabywa określoną funkcję. Dostaje zabawkę, dziecko uczy się wykrywać funkcji, a to jest niemożliwe do wykonania, jeżeli wcześniej nie rozbiorę prezent.
Bardzo często sami dorośli uczą dzieci kłamać. Jeśli między rodzicami nie ma zgody, to dziecko, namawia jednego rodzica przeciw drugiego, może otrzymywać premie od każdego, a oszukiwanie zostaną obu. Bonusem będzie to, że każdy rodzic chce „kupić” pozytywny stosunek dziecka, kupując mu te rzeczy, które zakazuje lub nie może dostarczyć inny rodzic.
Kolejny typowy błąd polega na tym, że kiedy dziecko prosi kupić mu coś, co dorosły uważa za zbędne lub nadmierne, rodzic odpowiada, że on nie ma pieniędzy. Dziecko dość szybko uczy się, że to nieprawda. I że istnieją rodzaje kłamstw, które są dozwolone w ich rodzinie. To oznacza, że będzie można rozpocząć poszukiwania granic prawdy i kłamstwa i samemu korzystać z dozwolonej nieprawdy w ramach jego zrozumienia tych granic.
Dziecko i tak będzie musiał nauczyć się ograniczenia, i to nie tylko dlatego, że nie każdych ma możliwości kupić wszystko, co widzą oczy dziecka, ale i dlatego, że ograniczenia sugerują wybór, a wybór – odpowiedzialna decyzja, która jest niezbędnym elementem rozwoju osobistego. I dlatego im wcześniej dziecko zrozumie, że istnieje granica pragnień, tym łatwiej będzie komunikacja z nim. To zrozumienie pozwala wykluczyć niepotrzebne kłamstwo ze strony dorosłych.
I jeśli ograniczysz dziecko w trzy lata, które chce kupić wszystko, co widzą jego oczy, to nie będzie miał problemów z nim w sześć lat, kiedy pragnienia stają się coraz bardziej wyrafinowane. Można wtedy przechowywać pieniądze swobodnie, nie spodziewając się, że dziecko weźmie je, aby zaspokoić przypadkowo powstałe pragnienie. Nie będzie miało stworzone warunki do jeszcze jednej możliwości kłamstwa. W pewnym momencie, gdy twoje dziecko będzie gotowe do rozmowy, warto porozmawiać z nim o reklamie, podkreślając, że zadaniem jej jest nie w ofercie przydatnych dziecku rzeczy, a w sprzedaży produktów, stworzonej często w ogóle bez względu na szkody lub korzyści. I im starsze dziecko staje się, tym bardziej szczegółowo trzeba rozmawiać z nim na temat, jak społeczeństwo przygotowuje konsumentów i jak ważne jest, aby mieć własne wartości cele i do nich się stosować i idź w odpowiednim kierunku, a nie być zabawką w rękach twórców reklam.
Ktoś może pomyśleć, że na takie działania nie ma miejsca, jeśli rodzice mogą pozwolić kupić dziecku wszystko. I znów będziemy musieli poruszyć kwestię celów wychowania. Jeśli wychowujemy osobowość, to jednym z najważniejszych jego cech jest odpowiedzialność i szacunek. Szacunek dotyczy przede wszystkim rodziców i ich planowania życia rodziny. W dzieciństwie odpowiedzialność zależy od tego, jak dziecko jest odpowiedzialny za swoje czyny i wspólnie z rodzicami realizuje założone przez nich cele.
Zdecydowanie można zaspokoić wszystkie pragnienia dziecka. I wtedy rodzic staje się dla niego w postaci dżina z butli, od którego można wymagać, nic nie dając w zamian. Jednak siła uczuć (w tym zaufania i miłości) jest określana dzięki staraniom, które dokładane do obiektu uczuć. Jeśli dziecko nie wkłada siły psychiczne w kształtowanie relacji między nim a rodzicami, nie może ich docenić. Najbardziej istotnymi składowymi, wiodącymi do kształtowania takich relacji są wspólna zabawa, wspólne czytanie, rozmowy, wspólna działalność. Właśnie to, a nie góra zabawek, z którymi nie ma interesu grać się samotnie, będzie podstawą zaufania i szczerości, na podstawie których łatwo wyeliminować są warunki do powstania kłamstw wewnątrz rodziny.
Nadmiar uwagi rodziców jest jeden (ale tylko jeden) z powodów, dla których dzieci często chorują w przedszkolu. Dziecko płacze lub jest mocno zdenerwowany, rozstając się z rodzicami. Silne emocje dziecka obniżają jego odporność. W społeczności dzieci każdy przynosi własne drobnoustroje, które są wymieniane przez komunikowania się w grupie. Dlatego dziecko zawsze może spotkać się z nowymi zarazkami, a obniżenie odporności prowadzi do choroby. A to dalej i zaczyna działać mechanizm przyciągnąć uwagę rodziców. Gdy dziecko jest chore, rodzice są ciągle obok niego. I przy przeziębieniu lub grypie złe samopoczucie trwa tylko trzy dni. A pobyt z mamą w domu trwa trzy tygodnie. I tu właśnie rodzice wspierają zamknięty krąg, który nieświadomie obejmuje dziecko: zaburzenia przy rozstaniu – spadek odporności – choroby – długi pobyt w domu. Rodzice, którzy chcą przerwać ten krąg, muszą być bardziej wrażliwi na dziecko, podczas gdy on jest w ostrej fazie choroby. I kiedy z niej wychodzi, pobyt w domu musi stać się mniej atrakcyjny, niż w przedszkolu, bo inaczej kto będzie iść przed siebie? Na przykład, mama powinna regularnie mówić dziecku: „musisz być teraz sam, bo muszę zrobić to i to. A w przedszkolu byś teraz bawił się z dziećmi”.
Warto wziąć pod uwagę, że dziewczyny kłamią bardziej wykwalifikowanie niż chłopcy, ponieważ umiejętności społeczne nabierają one szybciej.
Warto pamiętać, że kłamstwo jest niezbędnym mechanizmem socjalizacji.
Nawet u dzieci w wieku przedszkolnym może być wiele powodów, aby zachęcić ich skłamać. I pod warunkiem, zapobieganie utrwalaniu takiego zachowania, jest tworzenie relacji zaufania między rodzicem i dzieckiem. Przy tym rodzicu warto zachowywać się z dzieckiem taktownie, z szacunkiem i jak najbardziej zgodnie z prawdą. Wpajanie nawyku mówić prawdę, rodzic sam musi przestrzegać tej reguły.

Kłamstwo(7lat -nastolatek)

Tylko u przedszkolaka kłamstwo – do pewnego czasu w pewnym sensie pozytywny objaw rozwoju inteligencji. Oczywiście, że i w przyszłości wiąże się z inteligencją, ale staje się już z negatywnym znakiem, świadczącym o znajomości ukierunkowania umysłu nie na utrzymanie szczerych relacji z dorosłym, a na szukanie objazdów osiągnięcia pożądanego rezultatu w przypadku braku porozumienia w rodzinie. Warto jeszcze raz podkreślić, że jeśli zaufanie powstaje, gdy dziecko było małe, to z wiekiem będzie pielęgnować te relacje jeszcze więcej. I warunków do kłamstwa, będą mniejsze.
To nie oznacza, że podczas ciepłych relacjach dziecko nigdy nie kłamie. Młodszy uczeń mądrzejszy przedszkolaka ma lepiej rozwiniętą pamięć i więcej życzeń. Jeśli nie ufa rodzicom, to ma więcej powodów do kłamstwa. Trudności, jakie napotykają w życiu, mogą prowadzić do kłamstw każde dziecko. Myślenia w tym wieku jeszcze brakuje do tego, aby umiejętnie ukryć kłamstwo od dorosłych.
Nauka w szkole i opanowanie nowych umiejętności, wymaganych rodzicami i nauczycielami, tworzą dodatkowy grunt dla kłamstwa. I znów to reakcja dorosłych na zachowanie dziecka uwarunkuje jego kłamstwo lub prawdziwości.
W tym wieku przyczyna kłamstwa leży też w porównaniu rodzicami swoich dzieci z jego kolegami. Jeśli coś się nie powiedzie się w nauce, rodzice często porównywają postępy swojego dziecka z sukcesami jego kolegów: „Spójrz, jaka Grażyna dobra – ona dostaje same najlepsze oceny” (lub „ona robi wszystko delikatnie”, lub coś innego). I wtedy pojawia się pragnienie, aby się zrehabilitować, ale nie kosztem lepszego wykonania (musi się uczyć, i bez osoby dorosłej to trudne), a dzięki wyobraźni lub kary wyimaginowanego sprawcy. I dziecko zaczyna wymyślać sobie godności. W tym przypadku rodzice muszą porównywać dziecko nie z kimś innym, a z samym sobą wczorajszym i cieszyć się, że pojawiły się progresywne zmiany. Wtedy dziecko zrozumie, że ma szansę stać się lepiej, i będzie uczyć się, aby rozwijać się dalej.
Rodzice mają do uczniów duże wymagania, co do przedszkolaki, i to jest naturalne. Bardzo często te wymagania są zawyżone, a kara – zbyt poważna. Kiedy kara nadmierna, to z pewnością jest w stanie zmienić zachowanie dziecka, ale nie stanowi podstawę zaufania i intymności, które same w sobie powodują chęć słuchać, zachowywać się tak, żeby nie martwić tych, na których tak ci zależy.
I dziecku nie pozostaje nic oprócz kłamstwa.
W ramach szkolnych zajęć należy nauczyć dziecko radzić sobie z porażkami. Po życiu będzie ich dużo. Są ludzie, którzy, przeżywa pierwszą porażkę, nie mając wsparcia bliskich, na zawsze uciekali w świat fantazji. I są takie, dla których porażka stawała się trampoliną do przyszłych sukcesów.
Dyskusja nieprzyjemnych zdarzeń sam na sam z dzieckiem, a nie w miejscu publicznym – warunek kształtowania szacunku człowieka do siebie i do innych. Tworzy wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa i zaufania do bliskich.
W karze i przemocy dorosły może osiągnąć nie tylko bezpośredni cel – uczenia się dziecka, ale i uzyskać wyniki uboczne: uczucie zemsty, nienawiści, niezadowolenia z siebie i wiele innych. Najczęściej, możliwość ukarać kogoś świadczy o tym, że człowiek ma władzę. W rodzinie rodzice praktycznie mają absolutną władzę nad dzieckiem. I wtedy wszystko, co ciemne, co jest ukryte w każdej osobowości, wychodzi na zewnątrz w określonych sytuacjach i ranie każdego uczestnika zdarzeń.
Kara kontroluje zachowanie, za pomocą bólu lub dyskomfortu emocjonalnego w celu zaprzestania złego zachowanie w tej chwili. Nie rodzi dobre zachowanie, ale zatrzymuje niepożądane. Negatywne wzmocnienie uczy dzieci niezłowieniu na niegodziwym czynem. Starają się unikać kary, często zachowując samo niepożądane zachowanie. Odpowiedzialność uczy kolejnych czynności, które dają pozytywny efekt.
Kiedy członkowie rodziny wspólnie wybierają te lub inne zachęty i kary, które stają się rodzinnymi przepisami, u dzieci rozwija się zdolność do samodzielnego rozwiązywania problemów. Społeczne konsekwencje zachowań, w przeciwieństwie do naturalnych i logicznie uzasadnionych, mogą być bardzo uciążliwe.

Kara powinna być proporcjonalne do czynów dziecka. Wydajna forma kary jest ta, która sprawia, że dziecko zastanowić się nad występkiem, krytyczne oceni własne zachowanie. Dlatego, adekwatność kary zależy od tego, jak rodzic czuwa nad zmianą zachowania dziecka, a nie tym, że u niego nagle dojrzewa decyzja na wszelki wypadek wychować dziecko teraz – kiedy powstało odpowiedni nastrój.
Poczucie przynależności do rodziny – to najlepsza motywacja do rozwoju odpowiednich cech u dziecka. Nagrodą za jego dobre postępowanie będzie poczucie własnej wartości. Wynagrodzenia psuje nie tylko dorosłych, ale i dzieci, które zaczynają wcześnie czuć, że się nimi manipulują. Dzieci zdobywają wsparcie w miłości i dobrych słowach, a materialne wsparcie często może tylko zaszkodzić.
Jeśli dziecko powiedziało, że u niego w szkole wszystko jest w porządku, a przychodząc na spotkanie, rodzice dowiedzieli się zupełnie coś innego, to znaczy, że w pewnym momencie, nie usłyszały, co chciało powiedzieć dziecko. Szkoła wymaga oprócz szkoleniowych wiele innych umiejętności społecznych: umiejętności zdobywać przyjaciół, porozumiewać się z nauczycielem, robienie zadań domowych itp. Nie należy sądzić, że dziecko może łatwo zrobić to wszystko same. Oczywiście świetnie, jeśli do szkoły wiele potrafi. Niemniej jednak warto uważnie śledzić, jak wygląda komunikacja dziecka z kolegami i nauczycielem.
Istnieje też ważny objaw o tym, jak dziecko czuje się w szkole – przejaw jakiegokolwiek somatyczny objaw w poniedziałki lub w dni kontrolnych prac: ból brzucha, ból głowy, podwyższona temperatura lub odruchy wymiotów.
Łatwość występowania zaburzeń psychosomatycznych u dzieci spowodowane słabą mielinizacją układu nerwowego. U dorosłego elektrycznie aktywne neurony pokryte specjalnej osłony izolacyjną – melinę. U dzieci dość długi czas neurony pozostają bez takiej powłoki. To prowadzi do tego, że stan emocjonalny może wywołać dodatkowe pobudzenie różnych ośrodków odpowiedzialnych za aktywność tych lub innych organów. Konsekwencją tego może być pojawienie się objawów psychosomatycznych.

Ważne jest, aby pamiętać, że podobnie dzieje się nieświadomie. I dlatego trzeba działać nie na chorobę, a na przyczynę, która wywołała u dziecka stres. W tym wieku przyczyną najprawdopodobniej są trudności w szkole. Dlatego należy nauczyć dziecko radzić sobie z problemem albo usunąć sam problem. Warto przypomnieć, że ze względu na cechy przyczyny kara tylko pogorszy sytuację.
Chcę podkreślić, że praktycznie wszystkie dzieci w trudnej sytuacji mogą wykazywać objawy psychosomatyczne. Ważne jest, aby je zauważyć i walczyć nie z nimi, a z przyczyną je wywołujące. I nigdy w takiej sytuacji nie karać dziecka, ponieważ kara może tylko wzmocnić objaw.
W wieku szkolnym aktualne wszystkie typy kłamstw charakterystyczne dla przedszkolaki. Kłamstwo ze strachu przed karą, kłamstwo z chęci uzyskania pochwały, pragnienie zwrócić uwagę, zwiększyć poczucie własnej wartości. I teraz kłamstwo może chronić przyjaciół. Jak nauczyć dziecko odróżniać donos od prawdy w odniesieniu do przyjaciół? Co zrobić, jeśli koledzy palą? Dziecko musi informować o tym? Komu? Jeśli w szkole kogoś biją, jak się zachowywać?
Powiedzieliśmy już, że czasami dzieci kłamią, aby uniknąć kary lub wstydu. W tym przypadku odpowiedzialność w pełni spada na rodziców. Jeśli dziecko kłamie ze strachu przed karą, to znaczy, że w działaniach rodziców dominuje emocjonalna składowa, której celem jest natychmiastowa zmiana zachowania dziecka.
Jeśli dziecko kłamie, bo mu wstyd, to znaczy, że rodzice stosują nadmierne moralne kara. Poczucie winy nie może być przecenione. Jeśli poczucie winy prowadzi do osobistego wzrostu dziecka (on stara się zrobić więcej), to możemy mówić o rozsądnym wychowaniu, ale jeśli poczucie winy prowadzi do kłamstwa i dążenia nie podejmować żadnych działań, aby nie popełniać błędów, to rodzice przesadzili z kształtowaniem odpowiedzialnego zachowania. Zazwyczaj rodzice wymagają, aby dziecko przyznało się po popełnieniu błędu i obiecało, że więcej tego nie zrobi. Powiedzieliśmy już, że rodzice powinni dać dziecku trochę samodzielności w myśleniu i analizie skutków jego działań.
Istotą winy jest w tym, że przy dokonywaniu tych lub innych błędów i sam człowiek, i okoliczne oceniają nie konkretny czyn, a osobowość w ogóle. Potknął się, narobił błędów – to znaczy, że jest zły jak osobowość. Kiedy o tym mówią z dzieciństwa, kiedy na tym założeniu opiera się cały system wychowania i edukacji, każdy, w końcu, szczerze zaczyna wierzyć, że mylić się jest naprawdę źle, wstyd i niegodne dobrego, uczciwego człowieka. Między innymi, podobne wychowanie ogranicza człowieka w ocenie swoich działań i samego siebie: on może tylko krytykować siebie, a dobre słowa o nim można mówić tylko otaczające. Podobny styl wychowania tworzy unikalny mechanizm poczucia własnej wartości z podwójnym dnem. Z jednej strony, na poziomie świadomym występuje intensywna emocja przeżycia własnej „nie dobroci”. Z drugiej strony, na poziomie podświadomości, jest ona postrzegana jako zmienny (ponieważ nieświadome musi znaleźć coś pożytecznego w swoim nośniku) – wewnętrzna emocja samostanowienia: „Ja uczynił błąd, to znaczy, że jestem dobry!” Przy tym przyjemność poczucia winy polega na tym, że ono nie wymaga poprawek – działania mające na celu zadośćuczynienia. To tylko powoduje emocji.

Stan odpowiedzialności – gdy dokonuje się akt – sugeruje inną sekwencję doświadczeń emocjonalnych. Zdając sobie sprawę z błędu, odpowiedzialny człowiek oddziela się jako osoba od aktu. On czuje się dobrym i godnym w każdych okolicznościach, ale swoje działania poddaje ocenie. Dlatego, popełniwszy błąd, on nie zajmuje się samo żaleniem, a decyduje, co należy zrobić dla jak najszybszego naprawienia i odszkodowania, a także to, aby ta sytuacja ponownie nigdy się nie powtórzyła. Człowiek zachowuje poczucie własnej wartości i jest odpowiedzialny za swoje działania.
Z psychologicznego punktu widzenia jest zasadnicza różnica między ludźmi odpowiedzialnymi i winnymi. Pierwsze – niezależny, drugi – łatwe do opanowania. Jest to spowodowane tym, że pierwszy nie potrzebuje zewnętrznej oceny dla uznania własnej wartości, podczas gdy ten drugi są bezpośrednio zależny od niej. Dlatego rodzice, wychowując u dziecka prawdomówność, oddzielają kłamliwy akt od osobowości dziecka. Dziecko dla nich nie traci wartości w zależności od wykroczenia, wyraźnie pokazują, że ukarali go nie za jego osobowościowe jakości, a za kłamstwo, które ukrywa wykroczenie. W tym przypadku rodzice nie kształtują w dziecku nadmierne poczucie winy i, w konsekwencji, nieodpowiedzialne zachowanie.
W końcu dziecko prosto może kłamać z powodu niekompetencji.

Dlaczego kłamią nastolatki?

Jeśli u małych dzieci kłamstwo pozytywnie związana z inteligencją i odzwierciedla jego rozwój, u młodszych uczniów świadczy o szczególnej orientacji inteligencji, młodzieży kłamstwo, wręcz przeciwnie, jest bardziej prawdopodobne przy niskim, a nie wysokim intelekcie. W tym nastolatki, na pewno kłamią bardziej umiejętnie niż młodsze dzieci. Oni już mogą przewidzieć ewentualne pytania rodziców i przygotować dla nich odpowiednie odpowiedzi.
Z wiekiem człowiek coraz bardziej rozumie wartość zaufania, może lepiej przewidywać rezultaty swoich działań, a ponieważ kłamstwo nastolatka częściej odzwierciedla kłopoty w rodzinie, niż kłamstwo w młodszym wieku, kiedy ono może być częścią nauki dziecka w najbliższym otoczeniu i badania granic własnych możliwości.
Kłamstwo nastolatka świadczy o tym, że z powodu pewnych okoliczności nie ceni poczucie intymności (możliwe, że takiego po prostu nie ma w rodzinie), choć, w przeciwieństwie do małych dzieci, dobrze rozumie, co to jest. To nie znaczy, że nastolatki nie będą kłamać, jeśli z rodzicami panują dobre stosunki. Czasami one tak kochają swoich rodziców i tak boją się ich rozczarować, że sami wbijają się w kąt kłamstwo. Jak często będzie się powtarzać kłamstwa, zależy od wielu okoliczności, w tym od strachu syna lub córki stracić miłość i zaufanie gorąco ulubionych rodziców, a także od całkowitego braku dążenia odzyskać zaufanie. W każdym razie, skutki kłamstwa w tym wieku bardziej poważne, niż we wcześniejszym okresach życia człowieka.
Nastolatki różnią się od dzieci młodszych zupełnie innym poziom zrozumienia zdarzeń zewnętrznego świata. U nastolatka pojawia się myślenie formalne, czyli zdolność do myślenia skomplikowanymi kategoriami i kojarzyć wydarzenia z kontekstem, w którym występują. W tym wieku większość z nich dowiaduje się, że prawda nie jest absolutna, że wiedza zgodne z prawdą tylko do pewnego stopnia, że z czasem naukowcy znajdą nowe fakty, które mogą obalić zaistniały obraz świata. U większości nastolatków ta wiedza prowadzi do przemyślenia całego obrazu świata. Starają się rozwiązywać dylemat: „Jeśli nie można odróżnić prawdę od kłamstwa, jeśli nie można być pewnym w tym, kto ma rację, a kto jest winny, to czy możliwy jest w ogóle odpowiedni wybór?”

W zależności od dotychczasowego doświadczenia i możliwości szczerej rozmowy z rodzicami mogą przychodzić do zupełnie różnych wniosków. Na przykład, nie potrafiąc wybrać między różnymi pozycjami, oni nadają jednakową wartość dla wszystkich punkty widzenia. W konsekwencji nastolatki tracą szacunek do autorytetu, a przede wszystkim kwestionują poprawność opinii rodziców. Z tego samego powodu w działaniach młodzieży pojawia się impulsywność – przecież nie ma sensu rozważać sytuację, gdy wszystkie działania są równie prawdziwe. Wolą intuicji logice, jednak intuicja ich nie prowadzi do dobra, bo jej dokładność zależy od doświadczenia, którego u młodzieży jeszcze za mało.
Koncentrują się one na opinii rówieśników, traktując je grupowe wyroki bardziej znaczące, niż poglądy i uwagi rodziców. Przy tym młodzież w równej mierze mogą nie spełnić wymagania zarówno rodziców, jak i grupy rówieśników. Jest to spowodowane tym, że, pokazujący wysokie wymagania w stosunku do innych, do siebie oni ich nie stosują.
Wszystko to prowadzi do tego, że nastolatki podzielają punkt widzenia przypadkowego lidera znaczącego dla ich grupy rówieśników, i te poglądy na jakiś czas stają się punktem odniesienia w planowaniu własnych działań. Wewnątrz takiej grupy nastolatki często zwalniają się z odpowiedzialności znieść samodzielne orzeczenia, zgodnie z porozumieniem. Im większy autorytet ma lider, bardziej wykwalifikowanie wykorzystuje on najwyższe wartości ludzkie, tym łatwiej nastolatek dołączy się do tej grupy. Dlatego sekty w swoich działaniach kierują właśnie do młodzieży, i to nie tylko młodzieży, ale samotnych i nieszczęśliwych.
Jest też inna sytuacja, kiedy nastolatek doświadczył to, że między dobrem a złem nie ma różnicy, nastolatki przylegają do grupy, która podejmuje te lub inne bezprawne działania, związane z okrucieństwem i przemocą.
I, w końcu, nie mając obiektów i metod rozwiązywania problemów, nastolatki uciekają się do środków chemicznych, zmieniającym świadomość. Wybór konkretnych środków określa miejsce zamieszkania nastolatka i ilością pieniędzy na wydatki. Im mniej pieniędzy, tym większe prawdopodobieństwo, picia alkoholu, im ich więcej, tym większe prawdopodobieństwo zażywania narkotyków.
Badania wykazały, że na drodze chemicznej zmiany świadomości idą nastolatki z najprostszą osobową strukturą.
Niezdolność do przezwyciężenia trudności kształtuje specyficzne mechanizmy ochrony przed nieprzyjemnymi konsekwencjami swojego postępowania. Najczęściej taki konsekwencją staje się nieodpowiedzialności, ponieważ wykonanie zobowiązań wymaga długotrwałej i ciężkiej pracy, natomiast zależny nastolatek nie jest w stanie i nie chce przenosić żadnych trudności.
Aby usprawiedliwić siebie, zależne nastolatki wolą kłamać, a nie informować gorzką prawdę. Robią tak dlatego, że łagodzą przede wszystkim siebie. Przez jakiś czas kłamstwo staje się nawykiem, rodzi się same z siebie i nie są kontrolowane świadomie.
Ale nie wszystko zależy od psychologicznych cech nastolatka. Jeśli relacje w rodzinie powodują, że nastolatka jest karany za popełnienie im jakichkolwiek negatywnych działań, możliwe jest kształtowanie u niego stanu wyuczonej bezradności. W tym przypadku nastolatek traci inicjatywa i chęć do życia i biernie należy instrukcjami dorosłych.
Uczy, że każde jego działanie nie pomaga w rozwiązywaniu trudności, a tylko opóźni kara.
Tak więc można wyróżnić cztery psychologicznych umiejętności, dzięki którym, nastolatki nigdy nie wchodzą na drogę zależności od substancji chemicznej. Do tych umiejętności należą: umiejętność odpowiadać za swoje czyny, zdolność do pracy, umiejętność pokonywania trudności i czekać. Jeśli rodzice wpoili dzieciom te cechy w młodym wieku, to mogą nie obawiać się poważnych problemów w okresie dojrzewania. To właśnie w tym okresie wszystkie błędy wczesnej edukacji zyskują realizację w zachowaniu syna lub córki.
Rodzina z nastolatkiem – to rodzina, mieszkająca na wulkanie. Głównym zadaniem takiej rodziny – stworzyć warunki, w których nastolatka wygodniej siedzieć w domu, niż gdziekolwiek by to nie było. Im silniejsza bliskość w relacjach między rodzicami i dziećmi została utworzona w poprzednim okresie życia, im więcej umiejętności rozwiązywania problemów opanował dziecko, tym większe prawdopodobieństwo, że i w okresie dojrzewania nadal będzie rozwijać pozytywny ruch w tych kierunkach. Nie warto myśleć, że nastolatek powinien sam rozwiązywać swoje problemy. To właśnie w tym wieku potrzebują komunikacji, przy czym w komunikacji na równych prawach.
To nie znaczy, że nie można wpływać na tych nastolatków, którzy większość czasu spędzają poza domem.

Rodzice powinni pamiętać, że jeśli w okresach wcześniejszych dziecka dla niego najważniejszą metodą nauczania było działanie, to nastolatek boryka się z problemami myślenia. Dlatego szczególną uwagę należy zwrócić na opinii. Ponadto, należy podkreślić, że wymagania powinny być zastosowane nie do innych ludzi, a przede wszystkim do siebie.

Kolejną cechą okresu dojrzewania – nadmiar emocjonalności. W połączeniu z formowaniem nowej wizji świata cecha ta może prowadzić do błędnych oczekiwań od wsparcia przyjaciół. Nastolatki będą oczekiwać od nich więcej empatii i zawartości, niż te będą w stanie dać (biorąc pod uwagę, że mają te same problemy i oni również potrzebują wsparcia i pomocy). Wszystko to prowadzi do konfliktów oraz z tymi rodzicami, od których nastolatek może też oczekiwać większego wsparcia i współczucia, i mniej krytyki.

Jedna z typowych sfer kłamstw młodzieży – sex interakcji. To zbyt intymny temat, aby rodzice mogli się spodziewać prawdziwych odpowiedzi. Być może najlepszym wyjściem będzie nie zadawać pytań o to, co było na randce, aby nie tworzyć warunków do kłamstwa. Przy tym warto być przygotowanym do podjęcia wszelkich informacji bez krytyki i potępienia.

To nie znaczy, że rodzice nie mówią o miłości, o honorze i godności. Każdy rodzic ma pełne prawo powiedzieć nastolatku o własnej wizję na ten temat, jak są ze sobą powiązane miłość i seks, kiedy możliwe są stosunki seksualne i jak mogą one przebiegać. Należy przy tym pamiętać, że dziecko wychowuje się nie tylko w rodzinie. I nowoczesne środowisko informacyjne znacznie różni się od tego, w którym kiedyś kształtowały poglądy na ten temat u rodziców. Współcześni młodzi ludzie czują te same pociąg seksualny, co ich poprzednicy, ale te pragnienia stale są stymulowane informacji z MEDIÓW, z Internetu, od znajomych. Przy tym o konieczności kontrolować swoje pragnienia praktycznie nie mówią.
Na tle nadmiernego przepływu informacji o seksie i jednocześnie dużej ilości moralizującej literatury i brak konkretnej wiedzy o tym, na przykład, jak dziewczyna może odmówić młodemu człowiekowi w jego usilnych pragnień, zachowując przyjazne stosunki z nim, i szacunek do siebie. Brak wiedzy o delikatnym zachowaniu młodego człowieka w stosunku do dziewczyny. I tutaj ważną rolę odgrywają relacje z rodzicami, w stanie opowiedzieć o własnym doświadczeniu i swoich przeżyciach. Rodzice mogą także poprosić starszych dzieci porozmawiać na ten temat z młodszymi. W każdym razie kłamstwa można uniknąć tylko pod warunkiem, że rodzice nie będą sztywno wymagać raportu o każdym spotkaniu syna lub córki i będą gotowi dyskutować na każdy problem, który podnosi nastolatek, bez mentoringu krzyku, moralizatorstwa i rad. Rodzic nie potępia zachowanie, ale kieruje i stara się wyjaśnić, dlaczego te lub inne rzeczy mu wydają się bardziej poprawne.

Zakres szkolnego kłamstw u młodzieży gwałtownie się rozszerza. Jeśli w młodszej szkole dzieci są jeszcze bardzo przywiązani do dorosłych, a ponieważ w mniejszym stopniu spisywóją i podpowiadają, wielu nastolatków bezwstydnie i spisywuje, i korzystają z podpowiedzi. Rodzice często nie robią nic w odniesieniu do podobnych działań swoich dzieci, ponieważ nie widzą poważnych konsekwencji dla siebie. Jednak to właśnie spisywanie sprawia, że nastolatka nie doceniają czyjejś pracy, w tym pracy rodziców. Oczywiście, razowe spisywanie nie może przynieść poważne konsekwencje. A regularne korzystanie z cudzej pracy uczy nieodpowiedzialności. To nie może nie odbić się na wszystkich relacjach nastolatka, w tym z rodzicami.
Zauważyliśmy, że najczęściej kłamią nastolatki z niską inteligencją. I na ich poziom inteligencji wpływa na to, że oni częściej spisywóją. Bardziej inteligentne nastolatki lepiej widzom długookresowe skutki kłamstwa, a ponieważ częściej mówią prawdę. Ponadto, jeśli kłamią, to trudniej jest je złapać na kłamstwie. Oni kłamią bardziej prawdopodobne niż ich mniej rozwinięte intelektualnie rówieśniki.
Im wyższa inteligencja u nastolatka, tym łatwiej jest samodzielnie radzi sobie z zadaniami kontrolnymi, a ponieważ nie ma potrzeby kłamać. A liczne eksperymenty wykazały, że w krytycznych sytuacjach lub podczas wykonywania bardzo złożonych zadań spisywać wolą wszystkie nastolatki. Ogólny wniosek, do którego przychodzą specjaliści: nastolatki kłamią wtedy, gdy czują swoją słabość, a obecne warunki nie pozwalają jej pokazać.
Dlatego rodzice powinni zajmować się wolnym czasem dziecka, interesować się jego przyjaciółmi i uczyć jego oprzeć grupowej presji.

Aby nastolatek nie poddawał się wpływowi innych, musi mieć adekwatną samoocenę i otwarcie dyskutować z rodzicami na wszystkie tematy, które mogą wystąpić w środowisku nastolatków.

Samoocena może być odpowiednia, niska i wysoka. Zaniżone poczucie własnej wartości obserwuje się u młodzieży, na których często krzyczą. Jest to spowodowane tym, że w podobnym stanie emocjonalnym rodzice mówią o dziecku pierwsze, co przychodzi do głowy. Zazwyczaj nic dobrego nie przychodzi. Dziecko tworzy wyobrażenie o sobie nie same, a tworze go z wypowiedzi bliskich mu ludzi jeszcze w okresie, kiedy nie ma krytycznego myślenia. Dodają się wszystkie znaczące wypowiedzi w stylu, który potem nieświadomie wpływa na jego zachowanie. Jeśli z ust rodziców dowiaduje się, że „nikt” i słyszy inne negatywne cechy, to w nich szczerze wierzy. Ponadto, rozmawiając z przyjaciółmi, dziecko będzie patrzyło na ich zachowanie, że oni o sobie lepiej myślą. To może sugerować, że mają do tego podstawy, i wszystko, co robią – lepiej, niż to, co można wymyślić. Dlatego dzieci z wysoką samooceną dla takiego dziecka jest ideałem.

Dziecko, którego biją, będzie mieć zawyżone poczucie własnej wartości. Jest to spowodowane lekkim włączeniem u takich dzieci specjalnych mechanizmów ochrony psychologicznej. Nie można po prostu przyjąć, że cię biją, tak jak do innych dzieci rodzice odnoszą się inaczej. Kara fizyczna towarzyszy z emocją, którą dziecko łatwo interpretuje jak nienawiść. A dziecko nie może żyć z nienawiścią rodziców. I wtedy włączają się psychologiczne mechanizmy chroniące dziecko przed siebie i swoich wyobrażeń o sobie. Zmieniają istotę działań, w wyniku czego ten, kogo biją, staje się lepiej od tego, którego nie biją.
Jeszcze w latach 50. XX wieku Erich Fromm (2009) opisał autorytarną osobowość, która może znajdować się albo w stanie podporządkowania, albo w stanie wyższości nad innymi. Ona różni się od zdrowych ludzi tym, że nie może istnieć z innymi na równych prawach. Dziecko, które ma zawyżone lub niską samoocenę, zamienia się w autorytarną osobowość albo działają pod wpływem grupy. Ono może czuć się albo lepiej, albo gorzej innych, ale nigdy nie czuje się równy. U tych nastolatków pojawia się chęć przyjaciół za wszelką cenę, w tym z wykorzystaniem wszelkich form kłamstwa.
Tylko dziecko z odpowiednią samooceną nie będzie starać się zasłużyć na miłość WSZYSTKICH rówieśników za wszelką cenę. A adekwatna samoocena stworzy się tylko w przypadku, jeśli dziecko szanuje i siebie, i swoich rodziców. To możliwe, jeśli rodzice omawiają z dzieckiem, problemy występujące w rodzinie, i się nim zainteresowani. Dziecko myśli, jak by się proste i naiwne, one nie wydawało się ludziom z zewnątrz. Ważne, że popełnił błąd, nastolatek nie będzie bał się przyznać jego rodzicom i będzie przekonany, że otrzyma od nich pomoc i wsparcie. Wtedy on nie będzie musiał iść za wsparciem na ulicę.
Oczywiście, taka komunia wymaga czasu, a co najważniejsze – zainteresowanie rodzica do dziecka i procesu jego dojrzewania. Wiadomo, że dzieci częściej kłamią w nieszczęśliwych rodzinach, gdzie rodzice w pełni zanurzone w zdobycia pieniędzy i nie mają sił na przejaw uwagi na dziecko.
Jeszcze jedna typowa przyczyna kłamstw młodzieży – ochrona tożsamości, prywatności, świata wewnętrznego od obcego (nawet nadrzędnego) oka. Dużo rozmawialiśmy o tym, że rodzic powinien być świadomy wszystkich spraw nastolatka. I dokładnie w tej mierze, w jakiej dziecko na to pozwala. Wiadomo, że okres dojrzewania to okres, kiedy dziecko próbuje siebie na różne role, a niekoniecznie te, które podobają się rodzicom.
Dlatego rodzice powinni zachowywać się na tyle taktownie i po możliwości, nie zadawać pytań, na które nastolatek będzie musiał skłamać. Nie warto zaciskać dziecka w kąt i prowokować kłamstwo. Jak by nie chciał dowiedzieć się czegoś, nie warto zadawać pytania, jeśli dziecko nie chce ujawnić. W końcu każdy rodzic sam decyduje, co mu jest ważniejsze: prawda czy zaufanie.
Aby dziecko utrzymało ciepłe stosunki z rodzicami, nawet w okresie dojrzewania, należy go uczyć, czekać, pokonywać trudności, przepraszać i wybaczać. Przy tym rodzice sami muszą wykazywać podobne zachowanie.
W tym przypadku wszystkie problemy, które na pewno będą występować lub z przyjaciółmi, czy z rodzicami, dziecko będzie w stanie rozwiązać.
Im bardziej rodzice domagają się prawdy, tym trudniej dziecku nie oszukiwać. Nie trzeba od nastolatka wymagać nieomylności, a warto uczyć go nie bać się błędów i zawsze starać się je naprawić.
Naukowcy starali się znaleźć związek między dziecięcej kłamstwem i dalszym postępowaniem człowieka, ale nie znaleźli takiej.
Obecnie pojawiła się najszersza sfera, gdzie sztuka kłamstwa może znaleźć wyjście – dostęp do Internetu. Anonimowość pozwala bezkarnie grać różne role, zmieniając płeć, wiek, kraj i tak dalej. Ponieważ zapotrzebowanie wybierać role, jest nieodłącznie związane z wiekiem nastolatków, wielu dzieci z zaangażowaniem włączają się w taką grę. Można powiedzieć, że jesteś wysoki, jeśli faktycznie to nie jest tak, że przystojny, inteligentny, uczysz się w prestiżowej szkole itp. W samym w sobie takim działaniu nie mają nic złego, jeśli pewnego dnia nastolatek wciąż zaczyna zajmować się konkretnymi sprawami. A czy wróci do rzeczywistości, gdzie będzie realizować to, co próbowałem w Internecie, zależy od tego, jak umiejętności i wiedzę, które opanował, pozwalają radzić sobie z postawionymi przed nim zadaniami. Jeśli nastolatek radzi sobie ze szkolnym programem, jeśli ma zainteresowania poza szkołą, to on nie będzie tracić swoje życie w Internecie. Aczkolwiek jeśli w szkole są problemy, trudności w komunikowaniu się i nie ma celu, to Internet staje się jedynym „przyjacielem”.

Masz wspaniałe powiedzenie: „Jeśli chcesz, aby dziecko chętnie zajmował się czymś – zajmij się tym z entuzjazmem sam”. Jeśli rodzice, przychodząc z pracy, nie mogą wykazać żadnych innych sposobów na relaks, oprócz gier komputerowych i Internetu, to dziecko będzie zachowywać się tak samo. Żadne groźby nie zmienią sytuację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *