Proces adaptacji emigrantów do nowych warunków życia

W końcu XX wieku naukowcy szczególnie zainteresowali się procesami adaptacji emigrantów do nowych warunków życia i kulturowym szokiem, ponieważ migracja stała się naturalnym elementem życia prawie każdego kraju.
Fazy i etapy adaptacji, nie zawsze sugerują one obowiązkowy i kompletny opis
przejścia dla wszystkich emigrantów. Niektórzy przepuszczają część etapów, ktoś
utknie w jednym i dalej się nie rusza. Istnieje wiele czynników, które wpływają na zakończenie narzędzia i etapy, przez które może przejść człowiek, aby w pełni
dostosować się — na przykład, poziom wykształcenia, oczekiwania od nowego kraju,kulturalna różnica i wiele innych.

Pierwszy etap adaptacji — turystyczny, człowiek czuje euforię od
przeprowadzki, „jestem tutaj, jestem w stanie, dla mnie nie ma barier". Ten etap wiąże się z pewnym zmniejszeniem krytycznego myślenia do rzeczywistości, emigrant koncentruje się na przyjemnych wrażeniach, nowych miejscach, różnorodności w sklepach, nowych smakach, środowisku, rozrywkach.

Do tego często emigrację poprzedza nerwowy przejazd i okres zbierania dokumentów — na tym etapie człowiek relaksuje się i wydycha.

Etap ten trwa zwykle krótko, od kilku dni i do 6 tygodni. Należy również zwrócić
uwagę, że chodzi tu raczej o bytowe odczuwanie nowości od zmiany sytuacji, a mniej o łagodzenie od opuszczania miejsca zamieszkania, które nie pasowało.
W drugim etapie, etapie stopniowego rozczarowania, problemy powoli się
powiększają. Emigrant ma jeszcze świeże wspomnienia o starym kraju i nieuchronnie zaczyna porównywać i zazwyczaj nie na rzecz nowego kraju.
Najczęściej dzieje się to przez stereotypy, z którymi mieszkał w kraju wyjazdu —
teraz z nimi można spotkać się w rzeczywistości i często powoduje to konieczność rewizji własnych poglądów. Na tle tego jest stopniowe obniżenie nastroju, ponieważ konieczność wbudowania się w środowisko zakłada zderzenie z codziennością i życiem w innym kraju i może wywoływać negatywne odczucia, ponieważ umiejętność komunikowania w tym kulturalnym systemie jeszcze nie została wypracowana lub niedoprowadzona do automatyzmu. Na tym etapie istnieje silne poczucie obcego i brak uczucia „w domu”.

Niektóre osoby mogą mieć myśli o własnej niższości, dyskomfort od komunikacji ze światem z powodu niemożliwości zrozumienia ludzi w nowym kraju, alienacja. Często to przekłada się na świadome próby zmniejszenia komunikowania z innymi ludźmi, izolowania się, pojawia się rozczarowanie w wyborze kraju i w ogóle w przeprowadzce. Człowiek zaczyna zadawać sobie pytania o słuszność swojego wyboru.

Na tym etapie emigrant może zacząć więcej rozmawiać z byłymi rodakami, jak i
osobiście, oraz w internecie, czasami wyraża tam swoje występujące agresję i
podrażnienie z powodu niemożności wyrazić ją osobom, które były przyczyną
gniewu. Komunikacja z rodakami pomaga poczuć się na chwilę w bezpiecznym
środowisku, odpocząć od języka obcego, od napięcia z powodu nauki nowego
środowiska społecznego, choć i powoduje zawał serca tęsknoty ze starego życia.
Nowy kraj może się wydawać pracownikowi emigrantowi odwrotnie nielogiczny,
agresywny, stereotypiczny, a ojczysty kraj, wręcz przeciwnie, powoduje przyjemne uczucie i wydaje się rozsądnym, poprawnym, bezpiecznym. To uczucie niby jesteś obcy, nigdy nie będziesz w stanie zrozumieć mieszkańców, że wychowywałeś się w innych modelach, według innych książek, nie wiesz, jak reagują na te lub inne rzeczy.

Na tym etapie czasami nawet wydaje się, że miejscowi ludzie świadomie nie chcą
rozmawiać, a utrudniają życie (czasami nie jest to pozbawione sensu — wielu ludzi intuicyjnie czują wrogość uchodźcy i reagują w ten sam sposób).
Na tym etapie może pojawić się niechęć uczyć się nowego języka i używać go w
domu, rozdrażnienie i złość, że w ogóle trzeba się go uczyć — w ten sposób człowiek próbuje się bronić, ponieważ chroni się od uczucia porażki i strachu, że nad nim będą się śmiali, na przykład, gdy komunikacja nie działa, lub kiedy robią błędy w mówieniu, można usłyszeć akcent…

Często może to być związane z tym, że człowiek nie akceptuje nowego życia, boi się komunikacji z mieszkańcami, przypisując im wrogie jakości. Nieznajomość języka występuje barierą ochronną — nie rozumiem, to znaczy, obrazić mnie nikt nie może. Czasami w takiej sytuacji człowiek może widzieć siebie, jako otwartego, życzliwego, i czasami ze szczerym niedowierzaniem, dlaczego ludzie nie chcą rozmawiać z nim.

Jeśli sytuacja się zmienia i człowiek zaczyna zauważać za sobą cechy wrogości do
miejscowych mieszkańców, a z ich strony otwartość i życzliwość, to może
wywoływać agresję, próby samostanowienia na ich koszt, obronne zachowanie, aby nie przyznać się do swoich błędów, ponieważ na tym etapie jest to szczególnie męczące.

Pytanie agresji i irytacji u emigrantów same w sobie jest wielkim tematem dla badań. Proces adaptacji wymaga poważnej rewizji poglądów na życie, zmienia człowieka od wewnątrz, jak osobowość. Wielu emigrantów w pierwszych miesiącach mogą reagować bardzo boleśnie na zmianę wzorów do naśladowania — w swoim kraju wszyscy byli kimś, ale w nowym kraju wszystko trzeba zacząć od początku. Nauka nowego nieuchronnie towarzyszy błędom w praktyce, ale dla niektórych osób, zwłaszcza z tendencją do perfekcjonizmu, taka sytuacja może powodować frustrację i gniew.
Emigranci czując nieprzyjemne emocje często nie mogą wyrazić źródła problemu —  inny kraj i życie innych ludzi, i gromadzą je w sobie. Często jedynym wariantem ułatwienia emocji są inni emigranci lub obcy w internecie.
Inni przesiedleńcy próbując poradzić sobie z fałą eliminowanej emocji mówią tylko o bardzo pozytywnych rzeczach w swoim życiu, czasami przesadzają, nie chcąc przyznać się samemu sobie w problemach.

W procesie adaptacji emigranci często borykają się z poczuciem utraty roli — teraz muszę wszystko zacząć od nowa, z czystym kontem, u niektórych osób może wystąpić poczucie niższości. Dla wielu to właśnie ten etap trwa najdłużej, w porównaniu ze wszystkimi innymi, ponieważ jeśli nie ma nowej roli, wiele osób zaczyna rewidować swój stosunek do tego, aby przenieść lub zablokować się w zaprzeczeniu.

Szczególnie długo i ciężko może trwać to dla osób, które zwracają się w
emigranckim środowisku — ściśle komunikują się z innymi migrantami, czytają swój internet, swoje książki i oglądają swoją telewizję, świadomie ograniczając kontakt z miejscową ludnością, aby móc wrócić do strefy komfortu, bliżej do rodaków, aby zmniejszyć ciśnienie. To pomaga szybko zwiększyć poczucie własnej wartości i odpocząć od napięcia, ale poważnie spowalnia proces adaptacji, który nie jest możliwy bez nauki życia miejscowej ludności.
Najgorsze podczas tego etapu może być odczuwanie silnego kryzysu, a też zakładać poważne problemy w realistycznym postrzeganiu świata. Okoliczni ludzie mogą być wrogo nastawieni, emigrant czuje silne poczucie samotności, odrzucenia go przez świat.
U niego pojawiają się wątpliwości co do własnej wartości, silne niezadowolenie sobą i otaczającym światem, całkowicie znika poczucie swojej roli w nowym kraju. Naturalną reakcją na wiele sytuacji staje się agresja, zaprzeczenie, podrażnienie. Tęsknota za domem może stać się nie do zniesienia i wielu myśli o powrocie, aby tylko nie tęsknić tak mocno.
Jest to stan bardzo poważny i niebezpieczny, może popchnąć człowieka na
nieprzemyślane czyny, nawet na samobójstwo.
Na tym etapie często pojawiają się zaburzenia psychosomatyczne, depresja, różne problemy neurologiczne. Mogą pojawić się choroby bez wyraźnej przyczyny, zmienia się tryb uśpienia, czasami wydaje się, że brakuje sił, nawet żeby wstać z łóżka. Wzrasta agresja w stosunku nie tylko do miejscowej ludności, ale i do najbliższego otoczenia, rodziny, to pozornie pozwala chronić swoją samoocenę na krótki czas, zwiększyć poczucie własnej wartości.
Często, będąc w poważnym napięciu z powodu prób przystosowania się, w emigranta może, wystąpić uczucie złości i silnego podrażnienia na lokalne zwyczaje i ludzi, ich zachowanie, on zaprzecza kulturę nowego kraju, czuje oburzenie z powodu różnic kulturowych.
To właśnie na tym etapie występuje gorące i nieodpartą chęć powrotu do zwykłego otoczenia i ludzi. Człowiek nie wytrzymuje napięcia, wraca do starego kraju. Wielu zapomina, dlaczego oni wyjechali, domowa atmosfera wydaje się oazą spokoju i komfortu, miejscem, gdzie można w końcu odpocząć, zresetować napięcie i stać się sobą.

Harry Triandis, amerykański psycholog, tutaj podkreśla oddzielny etap — samo
„dno” kryzysu, zaostrzenie wszystkich negatywnych emocji i, jego zdaniem, to właśnie tutaj odbywa się wybór — pokonać siebie i zacząć się dostosowywać, nawet jeśli nic nie działa, lub rozczarować się w sobie i nowym kraju i wyjechać z powrotem.

W następnym etapie adaptacji powoli i stopniowo zaczynają być rozwiązane
nagromadzone problemy, pojawiają się pierwsze bliscy znajomi wśród miejscowej ludności, relacje ze współpracownikami są lepsze. Domowe trudności więcej nie powodują takich problemów, pojawia się okazja, aby spróbować czegoś nowego, a nie tylko bolesne pragnienie, aby trzymać się tylko znajomego.
U kogoś to przejawia się w poczuciu humoru — pojawiają się siły żartować nad sobą, śmiać się z sytuacji, biorąc pod uwagę, że wcześniej to powodowało ból i negatywne odczucia. Inne zyskują zdolność rozpocząć rozmowy z obcymi ludźmi bez strachu, bywać na miejskich imprezach, jednym wychodzić do miasta, jeśli wcześniej to odbywało się tylko w razie wyraźnej potrzeby.

Emigrant stopniowo odnajduje nowe możliwości realizacji siebie, świat wokół już nie wydaje się tak beznadziejny i niezrozumiały. Nowy kraj stopniowo robi się coraz bardziej zrozumiały i dostępny, kraj wyjazdu, a rodacy coraz więcej oddalają się, pojawia się możliwość czuć się bezpiecznie bez związku ze swoim krajem. Ktoś na tym etapie jest już w stanie pomagać innym, na przykład, nowym emigrantom. Wydaje się, że ma siły, aby pocieszać i wspierać nie tylko siebie, ale i innych.

Na ostatnim, czwartym etapie adaptacji etapie bikulturalizmie, emigrant już w pełni jest dostosowany do otaczającego świata, jest łatwo komunikować z ludźmi, domowe sytuacje więcej nie powodują nieprzyjemnych doznań. Człowiek czuje, że nowy kraj mu się podoba, ale przy tym może on krytycznie oceniać jego pozytywne i negatywne strony, nie porównując przy tym z krajem wyjazdu, sytuacja jest w pełni ustabilizowana, negatywne emocje nie pojawiają się lub pojawiają się bardzo rzadko. Emigrant jest w stanie ocenić nowy kraj i ludność jak innych, różnych, złych lub dobrych, mimo że wcześniej im mogli nadawać się skróty, czasem negatywne, w celu ułatwienia zrozumienia i określenia własnej roli. Nawet jeśli wystąpi jakieś nieporozumienie w kontaktach z ludźmi w nowym kraju, to już nie powoduje ono strachu i odrazy, nad tym można się nawet pośmiać.

Wzbogacona osobowość człowieka przy tym staje się silniejsze i bardziej
wytrzymała emocjonalnie, jest w stanie szybciej orientować się w sytuacjach
stresowych. Faktycznie człowiek wchłania w siebie dwie kultury, zwiększając tym samym poczucie własnej wartości, ma siły, aby iść dalej i zrobić więcej.
Opisany układ może odpowiadać wielu ludziom, ale nie zawsze w takiej właśnie
postaci — niektóre mogą przeskoczyć pewne etapy lub zatrzymać się na jakimś
jednym i nie skończyć procesu adaptacji w ogóle. U niektórych to może potrwać
kilka miesięcy, a u innych kilka lat. Wybór drogi rozwoju opiera się na
indywidualnych czynnikach osobowości konkretnych ludzi, a także zależy od
specyfiki kraju, do którego przeprowadza się ta osoba i dystansu kulturowego.
Niektórzy badacze podkreślają oddzielny etap — preadaptacja. Chodzi o okres, kiedy emigranci przed wyjazdem poznają społeczeństwo, kulturę i historię nowego kraju, uczą się języka, aż do momentu się przesiedlenia, tym samym zaczynając swój proces adaptacji długo przed tym, jak pokonywane są granice nowego kraju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *